9 maj 2026 godz. 14.00
Bilety do nabycia w kinie "Piast" w Legnicy. Cena biletu: 15 złotych
„Wersja Judasza” to mroczny dramat psychologiczny, który stawia jedno z najbardziej kontrowersyjnych pytań w historii ludzkości: co, jeśli zdrada Judasza była nie aktem słabości, lecz świadomym wyborem wpisanym w większy plan?
Film przedstawia historię Judasza z zupełnie nowej perspektywy – jako człowieka rozdartego między lojalnością, wiarą a przeznaczeniem, którego nie rozumie nawet on sam. Widz śledzi jego wewnętrzną walkę, relacje z innymi uczniami oraz stopniowe narastanie napięcia prowadzącego do nieuniknionego finału.
Twórcy balansują między realizmem a symboliczną narracją, ukazując świat pełen moralnych niejednoznaczności. „Wersja Judasza” nie daje prostych odpowiedzi – zamiast tego zmusza do refleksji nad naturą dobra i zła, wolnej woli oraz ceną, jaką płaci się za wypełnienie swojej roli.
To film dla widzów szukających głębszych znaczeń i odważnych reinterpretacji znanych historii.
Po obejrzeniu filmu ”Wersja Judasza”, odnoszę wrażenie, iż reżyser Giulio Base jest adwokatem diabła – przedstawiając taką wersję postaci Judasza Iskarioty.
Jest to przekłamana wizja, nie mająca nic wspólnego z Prawdą Ewangeliczną, czy też z przekazem wizjonerki Marii Waltorty w dziele ”Poemat Boga-Człowieka”.
Jestem totalnie zdegustowany !!!!!!!!!!!!
Zbyszek.
Szedłem do kina z ciekawością czy pojawi się we mnie postawa empatii wobec Judasza, jednak w trakcie seansu towarzyszyło mi co raz bardziej przytłaczające poczucie oblepiającego zewsząd zła, atmosfery mroku i śmierci, beznadziei, oraz złego fatum, któremu podlegał sam Judasz. Film absolutnie nie wniósł nic pozytywnego, raził uproszczeniami, ukazywał sceny i wysnuwał wątki wątpliwego prawdopodobieństwa. Rozumiem, że skromne zapisy w Nowym Testamencie dot. „bohatera” filmu skłoniły scenarzystę i reżysera w jednej osobie do większej wyobraźni, ale wszystko ma swoje granice , scenariusz powinien być w duchu Ewangelii, aby uwiarygodnić materiał filmowy, tu jednak tego ducha nie znalazłem.
Niektóre wątki kłóciły się z logiką… nawet nie nastoletni chłopiec (młody Judasz) popełniając kilkakrotne morderstwo praktycznie na oczach ludzi… przejmuje nadzór nad domem publicznym! Zakryta twarz Judasza przed wzrokiem widzów; rozumiem to, jako zabieg psychologiczny, filmowy… , ale zasłonięta przez cały czas kapturem w otoczeniu Apostołów i samego Jezusa!?
Wiedza, oczytanie, obracanie się w znamienitszych kręgach czyniło Judasza w jego mniemaniu kimś lepszym, ba, pierwszym w otoczeniu Mistrza. A jednak widząc Jego znaki, cuda… nie rozpoznał w Nim Boga! Poczuł się oszukany i zawiedziony przez Jezusa i ludzi (kapłanów i Apostołów) myśląc, że Go ratuje… . Wyrzuca z siebie gorycz i niewiarę w słowach: „nic po Tobie nie pozostanie, nie Jesteś Bogiem!”.
Dziwne… , nie rozumiem PO CO ten film powstał, bo jeśli miał być obroną Judasza; mógł pokazać dobre cechy jego postępowania, mądrości, wiary, poświęcenia, ba… nawet misji życiowej… , czyli argumenty „ZA”, pokazał jednak same na „NIE”, więc PO CO?!
Irena
Jestem rozczarowana, film nie podobał mi się! Zdecydowanie NIE; są tam sceny, których w ogóle nie ma w Ewangelii – roznegliżowane kobiety, a przecież Piotr ubrał się widząc Jezusa… . A tak ogólnie reżyser, to adwokat diabła (wybielanie osoby Judasza i pretensje do Jezusa).
To jest tylko moja opinia.