Medjugorje

Medjugorje

Pierwszy kinowy film o fenomenie Medjugorie w polskich kinach!

Od 14 października w polskich kinach film Jesusa Garcii "Medjugorje". Reżyser pracę nad produkcją obrazu nazywa "najwspanialszą historią, jaką można opowiedzieć". Powstał film o Medjugorie. Przeszło 40 lat temu w małej, ukrytej pośród gór wiosce w Bośni zdarzyło się coś, co Kościół do tej pory próbuje w pełni zrozumieć. 24 czerwca 1981 roku grupa nastolatków doświadczyła mistycznego spotkania z Matką Bożą. Objawienia, jak twierdzili, miały się wielokrotnie powtarzać.

Medjugorie. Miejsce zmieniające serca

O wydarzeniach zrobiło się głośno. Komunistyczne władze Jugosławii zaczęły prześladować nastolatków, którym objawiła się Maryja. Kościół przyjął postawę bardzo sceptyczną… Maryja w Medjugorie przedstawiła się widzącym jako Królowa Pokoju. Jej przesłanie powoli ogarniało cały świat. Na miejsce zdarzenia zaczęli przybywać pielgrzymi. Wielu z nich twierdzi, że Medjugorie zmieniło ich życie.

Czy Kościół uznaje Medjugorie?

Dziś Watykan stoi na stanowisku, że Medjugorie jest pełnoprawnym miejscem kultu. Objawienia nie zostały jeszcze zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. W 2017 roku abp Henryk Hoser został mianowany specjalnym wysłannikiem papieża Franciszka w Medjugorie. Jego zadaniem było rozeznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej.

Po zakończeniu misji został wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym parafii w Medjugorie. W rozmowie z KAI na pytanie, na czym polega fenomen rozkwitu duchowości w Medjugorie, odpowiedział:
Tym, że jest to wezwanie do nawrócenia, do pokuty, do wiary, która zanikła, do modlitwy, która przestała być praktykowana indywidualnie i rodzinnie. Powrót do tych wartości, które nas wiążą bezpośrednio z Bogiem, jest typowym zjawiskiem w duchowości Medjugorie.

Film o Medjugorie Jesusa Garcii stara się uchwycić fenomen tego miejsca, który trwa nieprzerwanie już od kilku dziesięcioleci. Film powstał na podstawie historii osób, którym ukazała się Maryja, i świadectwa ludzi, którzy doświadczyli tam cudu.

Twórcy w barwny sposób opisują historię wydarzeń. Precyzyjnie analizują ewoluujący stosunek Kościoła do nich. Ukazują wzruszające świadectwa ludzi, dla których Medjugorie stało się punktem zwrotnym w życiu. Niezliczone głosy pielgrzymów odwiedzających to miejsce są dowodem na to, że w sercach ludzi po cichu dzieją się cuda. Twórcom filmu udało się w sposób skrupulatny i uczciwy opowiedzieć historię, która nadal trwa.

Czytaj także:

Poznali się w Medjugorie i zaręczyli po 3 miesiącach. "Chcemy, żeby ludzie uwierzyli w miłość" [reportaż]

Czytaj także:

Byłam zła na Boga, miałam wszystko, ale żyłam w smutku. Po ratunek ruszyłam do Medjugorie

Czytaj także:

Jakie modlitwy najczęściej odmawia się w Medjugorie?

"Medjugorje" – film, który niesie nadzieję (recenzja)

Medjugorska niekończąca się opowieść rozpoczyna się w czerwcu 1981 roku w Jugosławii. Według relacji osób, które określa się dziś mianem widzących, w uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela, 24 czerwca 1981 roku wieczorem dwie niczym szczególnym niewyróżniające się szesnastolatki mieszkające w tym czasie w przysiółku Podbrdo w Bijakovici, zapadłej hercegowińskiej wiosce należącej do parafii w Medjugorie – Ivanka Ivanković z Mostaru i Mirjana Dragičević z Sarajewa – spacerując po zboczu jednego z okolicznych wzgórz, ujrzały coś niebywałego: stojącą na chmurze piękną Kobietę z Dzieckiem w ramionach. Zjawa nic im nie powiedziała, tylko gestem zaprosiła, by podeszły bliżej. Tajemniczą Niewiastę zobaczyły tego dnia także przybyłe na górę zaprzyjaźnione z dziewczynkami – Vicka Ivanković, Milka Pavlović, Ivan Dragičević i Ivan Ivanković. Dzieci ogarnął wielki strach, pragnienie ucieczki. Jednocześnie – jak same dziś twierdzą – doznały również uczucia miłości, słodyczy i spokoju. Objawienia powtarzały się codziennie i trwają nadal (z różną częstotliwością). W maju 2019 roku papież Franciszek oficjalnie wyraził zgodę na pielgrzymowanie do Medjugorje, mimo iż same objawienia nadal bada Kongregacja Nauki Wiary.

Wiele razy byłam świadkiem rozmów o fenomenie Medjugorje. Zdania są mocno podzielone nawet w ramach wspólnoty, do której należę. Przyznaję, że odnosiłam się do tego miejsca z osobistą rezerwą. Moje nastawienie się zmieniło, odkąd na temat kultu Maryi w Medjugorje pozytywnie wypowiedział się śp. Abp Henryk Hoser. Od tej pory czytam i szukam różnych wiadomości i opinii o miejscu, które arcybiskup Henryk Hoser nazwał "konfesjonałem Europy". Z tego też powodu wybrałam się do kina na film "Medjugorje" i muszę powiedzieć, że była to dobra decyzja.

Film "Medjugorje" to przede wszystkim piękna i wzruszająca opowieść o sile wiary. Świadectwa ludzi, którzy tam, dzięki wierze i sakramentom zmienili swoje dotychczasowe życie, niosą olbrzymi ładunek nadziei, która w dzisiejszym świecie ogarniętym lękiem stała się "towarem deficytowym". Bardzo podoba mi się, że reżyser prowadzi widza zgodnie z linią obraną przez Kościół. Film nie rozstrzyga kwestii prawdziwości objawień, a jedynie porządkuję wydarzenia przez rozmowy z "widzącymi", przez budujący wywiad z ks. Joko Zovko, byłym proboszczem medjugorskiej parafii. Urzekły mnie przepiękne zdjęcia, nienachalna narracja i muzyka. Do głębi poruszyły mnie historie bohaterów filmu. Wychodząc z kina miałam poczucie, że ten film był trochę jak rekolekcje: porządkujący, niosący spokój.

Najlepszym podsumowaniem niech będzie słowo reżysera (który sam nawrócił się podczas kręcenia filmu – to też piękna osobista historia): Na świecie jest wiele wspaniałych miejsc do podróżowania: egzotyczne kraje, rajskie plaże czy miasta pełne wypoczynku i rozrywki. Medjugorie nie oferuje niezapomnianych rozrywek. Jest to jednak miejsce i historia, którą można przeżyć i która może zmienić życie. Choćby dlatego warto zobaczyć "Medjugorje" na wielkim ekranie!
Anna Stanisławska

Napisz recenzję na temat w/w filmu

...